Jak to jest z tym BEZROBOCIEM?

W luźnej rozmowie ze znajomymi kiedy mówię, że borykam się z brakiem kandydatów na dane stanowisko, że jest problem z wyłonieniem odpowiedniej osoby czy rekrutacja jest trudna i nie przynosi efektu…

Często spotykam się ze stwierdzeniem : ” przecież mówią że jest takie bezrobocie i że nie ma pracy, a Ty nie możesz znaleźć człowieka ?!”

Statystyki jedno, a rzeczywistość to drugie!

Badania pokazują że bezrobocie spada i w tej chwili stopa bezrobocia jest na poziomie 8,7 % w kraju, a dla porównania już w samej Wielkopolsce 5,2%.

Prowadząc rekrutację, wyszukując ludzi do pracy i jednocześnie obserwując co dzieje się w branży i na samym rynku pracy, śmiało pokuszę się o stwierdzenie, że bezrobocia praktycznie nie ma!

Nie będę rozdrabniała się dzieląc na wioski, wioseczki i inne…. Oczywiście jakiś znikomy procent jest, ale z reguły sztucznie napędzony przez osoby które szukają pracy żeby jej nie znaleźć lub po prostu są zarejestrowani, ale ani myślą by do pracy się zabrać!

Jak często ostatnio spotkaliście się ze stwierdzeniem : ” Praca szuka człowieka? ”

Wiszące kartki czy bilbordy, głoszące : „Poszukujemy ludzi do pracy!”  „Przyjmę do pracy!”

Nie trudno to zauważyć, a ja w związku z tym, że mój wzrok jest wyczulony na tym punkcie (spaczenie zawodowe 😉 ) widzę to praktycznie wszędzie… i zastanawiam się o co tu chodzi?

Kalkulacja wydaje się być prosta… jest bezrobocie- tzn. że są ludzie do pracy!

My mamy pracę – więc jak dodać 2 + 2 = 4.

A jednak coś tu nie gra? To nie jest jednak takie proste i oczywiste?

Bo bezrobocie nadal jest, a my nadal szukamy ludzi …

Niestety rynek pracy bardzo się zmienił i podejście ludzi do pracy się zmieniło.

Kiedyś każdy szukał pracy i doceniał, szanował jak dostał, cieszył się, że się gdzieś „zahaczył”, że może zdobyć doświadczenie, rozwinąć się i jeszcze zarobić, a jak były z tego niezłe pieniądze to już w ogóle super!

Nasi rodzice, dziadkowie pracowali w zakładach po kilkanaście, kilkadziesiąt lat, często kończąc pracę dopiero kiedy trzeba było przejść na emeryturę . CV było ubogie pod względem ilości, ale czy też jakości?

Dzisiaj spotykamy się z odwrotną sytuacją, przeglądając CV młodej osoby która ma niespełna dwadzieścia parę lat, a doświadczenie zajmuje już 2 lub 3 kartki z czego w jednej firmie nie zagrzała miejsca dłużej niż  miesiąc, zastanawiam się w którą stronę to wszystko idzie?

Czy to pogoń za pieniądzem jest tak silna i liczy się to żeby jak najwięcej zarobić ( często się nie narobić), zmieniać pracę, bo nie ważne jaka, ważne żeby kasa była dobra!?

Czy nie ważne jest to żeby zdobyć doświadczenie, „złapać” fajną pracę w której będziemy się spełniać i realizować, a co za tym idzie będziemy szczęśliwi?!

Pieniądze w szczęściu owszem pomagają, ale czy są najważniejsze?

Przy kolejnej chęci zmiany pracy, czy też na kolejnej rozmowie rekrutacyjnej zastanówcie się i rozważcie- co jest ważne i cenne!

A tymczasem zachęcam do przeglądania naszych ofert- może to to my mamy ofertę pracy która Was uszczęśliwi!

 

~ MAG_GUC

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz