Jak przetrwać kolejny dzień, kolejne 8 godzin pracy?

Odliczamy dni do piątku…jest WEEKEND!  A w niedzielę dopada nas depresja poweekendowa – stres, nerwy, nic się nie chce.

Dlaczego tak się dzieję?  Lubisz swoją pracę? Do łatwych pytań to pewnie nie należy…

Pracę, której nie lubimy najlepiej zmienić na taką, którą lubić będziemy. Według ostatnich badań, co szósty Polak chciałby zmienić pracę, lecz nie wie, na jaką i która dałaby największą satysfakcję. W trakcie rozmów kwalifikacyjnych widać właśnie to, że kandydaci nie umieją określić swoich oczekiwać od nowej pracy. Później zmieniają ją, co 3 miesiące…

Jeśli nie możesz zmienić pracy, a obecna praca nie jest szczytem Twoich marzeń, czy też tej pracy po prostu nie lubisz,

to może warto coś zmienić, aby choć trochę odczuwać satysfakcję z tego, co robisz…?

Jak to z nami jest …. ?

  • Dzwoni budzik godz. 5:30, a to jeszcze 3 razy drzemka po 10 min. Jak nie ten autobus, to następny… a co dalej? Wpadasz do biura ledwo na czas albo spóźniona, a do tego bez śniadania, głodna, w niewyprasowanej koszuli. Dopadają nerwy od samego rana..
    Nikomu nie jest to potrzebne. Start jest najważniejszy. Wystarczy wstać kwadrans wcześniej i na spokojnie się przygotować. A pracę zacząć punktualnie ze spokojem i uśmiechem.
  • Wszystko na spokojnie…. Pierwsze półgodziny pracy przeznacz na zapoznanie się z sytuacją w pracy, przeczytanie wiadomości i rozplanowaniu swoich zadań.
    Kolegów, którzy od rana atakują Cię pytaniami i problemami, poinformuj, że pomożesz im jak tylko dokończysz swoje poranne wdrażanie się w nowy dzień pracy, czyli np. za kwadrans.
  • A tu nagle…. Telefon za telefonem, tysiące maili, szef podrzuca nowe zadania, a tu jeszcze sprawy z poprzedniego dnia…. BEZ PANIKI 🙂
    Ustal priorytetowość zadań. Masz możliwość, to przydziel drobne zadania swoim kolegom. Zapewne też im pomagasz. Najważniejsze, to skupić się na wykonaniu jednego zadania od początku do końca. Wszystko się da…
  • Jednak czas i na przerwę! Krótkie przerwy zwiększają efektywność. Mała kawa, przekąska, krótki spacer – na pewno to się przyda. Pomoże Ci to, w wykonaniu kolejnych zadań.
  • Uff jak dobrze… jesteś gotowy do dalszego działania, a tu nagle szef z pretensjami do wszystkich. Czyżby miał zły nastrój? Nie bierz tego do siebie. Każdy ma prawo do gorszego dnia. Skup się na swoich zadaniach. Szefowi przejdzie… a po co masz zawalać zadania, a później słuchać jego pretensji?
  • Zbyt dużo złych emocji? Odskocznią będzie rozmowa ze swoimi kolegami z pracy. Odstresujesz się, pośmiejesz się i oderwiesz myśli. Może otrzymasz cenne wskazówki, które pomogą Ci zmagać się z codziennymi problemami w pracy. Jeśli te kontakty nie są zbyt dobre, to warto wykonać telefon do najbliższej osoby. Chwila rozmowy, a może poprawić samopoczucie na resztę dnia.
  • Zbliża się fajrant, a tu jeszcze kilka zadań… Dokończ te najważniejsze. Jutro zrobisz pozostałe.
  • Czas do domu! Koniec pracy = koniec myśleniu o pracy. Czas na odpoczynek, relaks i hobby!
  • Dobre nastawienie – to jest to! Nawet poniedziałki mogą być fajne 🙂

 

~Wioleta Lewandowska

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz