Rynek Pracy w Polsce, a pandemia…

….czyli o skutkach pandemii, również tych pozytywnych…ale czy takie również są?

 

Rok 2020 w którym ogłoszono pandemie, gdzie zaczęło się „zamrażanie gospodarki”, nagły lockdown- nie mógł wpłynąć dobrze na sytuacje na rynku pracy. Statystyki na temat stopy bezrobocia nieubłagalnie wskazują na jej wzrost przy każdej kolejnej fali pandemii. Pytanie czy faktycznie sytuacja wygląda aż, tak źle w rzeczywistości?

Na pewno są branże takie jak gastronomia, hotelarstwo, turystyka – które bardzo dotkliwie odczuły skutki-pracę potraciło wiele osób.

Z wyników badań opublikowanych przez GUS, zmniejszeniu uległo przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej ogółem z 9 231 tys. osób w IV kw. 2019 r. do 9 225 tys. osób w I kw.2020 r. Nie wszystkie te zmiany związane były ze zmniejszeniem się popytu w kraju, ale również wynikały ze zmniejszonego zapotrzebowania zagranicy. Były również konsekwencją przerwanych łańcuchów dostaw pochodzących z importu surowców i materiałów.

Najgorszym okresem wg statystyk okazał się marzec i kwiecień, zaraz po największym szoku pandemicznym, gdzie mimo oferowanego wsparcia od rządu, zredukowano wiele miejsc pracy i zmniejszono zarobki. Duża część osób zatrudnionych pozostająca w stosunku pracy, nie wykonywała jej, ze względu na pozamykane zakłady…Tendencja wzrostowa w zakresie liczby zarejestrowanych bezrobotnych utrzymywała się, aż do lipca, a ilość osób zarejestrowanych na bezrobociu wzrosła o 13,31%  w stosunku do końcu marca 2020 r.

II fala pandemii była dużo silniejsza, ale wg dostępnych danych nie spowodowała już tak złych skutków, jak na początku epidemii. Stopa bezrobocia rosła, ale już nie w tak zatrważającym tempie, jak w miesiącach poprzednich. W kolejnych miesiącach odnotowywano poprawę na rynku pracy, wzrost zatrudnienia przeciętnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw.

Nie można zapomnieć również o branżach, które w wyniku pandemii notowały wzrost wpływów i przez zwiększone zainteresowanie ich usługami zapotrzebowania na pracowników wzrosło.

Pandemia spowodowała, że więcej czasu spędzaliśmy w domach, również w nich pracując, wzrosło więc zapotrzebowanie na usługi informatyczne, telekomunikacyjne, sprzedaż internetowa bardzo się rozwinęła i poszerzyła, co spowodowało popyt na usługi kurierskie. Nie można również pominąć w tym zwiększonej dostawy wody czy gospodarowaniu ściekami lub odpadami. Wzrosty zatrudnienia w tych sektorach – wyniosły od 1,8% do 3,5%.

Kolejnym skutkiem pandemii, było przeorganizowanie w firmach i w wielu wprowadzenie pracy zdalnej. Może nie dla wszystkich , ale ten skutek można podciągnąć pod pozytywny, gdyż może to spowodować otwarcie na pracę na odległość i w końcu uregulowanie i doprecyzowanie z tym związanych przepisów w KP. Na pewno takie rozwiązanie, ułatwiłoby pogodzenie obowiązków rodzinnych z zawodowymi. Może być również korzystne dla osób mających okresowe trudności z dotarciem do miejsca pracy lub po prostu chcących czasem wykonywać obowiązki zawodowe w domu. Pandemia pokazała nam, że takie rozwiązania są możliwe i przy odpowiednim przygotowaniu ( choć z tym różnie bywa)– może być korzystne dla obu stron, jednak w większości przypadków bardziej stosowane jako wyjątek od reguły, a nie jako standard.

Skutki pandemii na rynek pracy są wielowymiarowe i wiele wskazuje, że z niektórymi będziemy się borykać jeszcze przez jakiś czas. Pandemia zmieniła gospodarkę i rynek pracy. Rosnące bezrobocie, niepewna koniunktura, redukcje i zamrożenie dużej liczby rekrutacji, obawy szefów firm i pracowników. Dlatego tak istotne jest wdrożenie odpowiednich środków zaradczych. Szczególny nacisk warto położyć na sytuację młodych ludzi, bo to oni znaleźli się w szczególnie trudnej sytuacji. Najczęściej tracili pracę, bo pracowali w sektorach, które ucierpiały i to najczęściej na umowach cywilnoprawnych, które najłatwiej zerwać. Osoby które nie są „za Pan brat z cyfryzacją”, będą miały problem na rynku pracy, zwłaszcza, że technologia rozwija się jeszcze szybciej i przyspiesza automatyzacja i robotyka.

Pracujący Polacy zdają sobie sprawę z niestabilności sytuacji w dużo większym stopniu niż na początku, choć myślę, że zauważyć można duży optymizm, a im dłużej pandemia trwa tym chyba bardziej się z nią „oswajamy” o ile o jakimkolwiek oswojeniu z czymś taki można mówić ??

Kolejne miesiące powiewają jednak co raz większym optymizmem, a badania wskazują, że w maju 2021r. opublikowano o ponad 50%  więcej ofert pracy, niż w ubiegłym roku o tym czasie. Myślę, że mimo dużego spadku publikowanych ofert pracy w zeszłym roku w wyniku mrożenia gospodarki i tak możemy mówić o tendencji wzrostowej. Pokusić można się nawet o stwierdzenie, że rynek pracy wraca do stanu sprzed pandemii, a pracodawcy co raz chętniej tworzą nowe miejsca pracy i patrzą pozytywnie w przyszłość 😊

Pozdrawiam

~MK

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments